O kurczę! Jestem w ciąży.

Po miesiącach starań nadchodzi ten upragniony moment, gdy na teście pojawiają się dwie kreseczki. Radość, euforia czy raczej dezorientacja? Każda kobieta na tą wiadomość reaguje inaczej. Mimo, że starania trwały długo, może pojawić się doza niepewności, obawy. Nie martw się, wszystko jest w normie!

DSC_0306Ja swój pozytywny test ciążowy zrobiłam ‚dla świętego spokoju’. Po miesiącach niepowodzeń spodziewałam się, że brak miesiączki to zwykłe opóźnienie i ‚zaraz przyjdzie’. No i nie przyszła. Dzień, drugi, trzeci. Prowadziłam wtedy obserwacje temperatury i wszystkie znaki mówiły wyraźnie – zrób ten cholerny test! Ja ambitnie twierdziłam, że nie ma sensu, przecież nie mogło się udać. Po trzecim dniu, gdy temperatura bawiła się ze mną w kotka i myszkę, od niechcenia nasikałam na ten znienawidzony biały patyczek. Dwie kreseczki wyskoczyły niemalże natychmiast. A ja? Uznałam, że coś jest nie tak z tym testem. Dopiero kolejny uświadomił mi, że to ze mną jest coś nie tak i tak, jestem w ciąży!

Dopiero wtedy pojawiła się radość, ale i strach co będzie dalej. Przecież ja nie czuję, że we mnie rośnie nowe życie. Nic nie czuję! ‚Halo, jesteś tam?!’ Co gorsza już w pierwszych dniach pojawiło się u mnie plamienie. Niezbyt miła wizyta u lekarza -przemilczę to, wrócę do tematu lekarzy w osobnym poście – i czekanie do kolejnej wizyty w wielkiej niepewności. Na szczęście dziś kończymy 12 tydzień i nasz maluszek rozwija się prawidłowo.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s